Co z rondem na północy?

Częstochowa

Co z rondem na północy?


PROBLEM.
Mnożą się negatywne uwagi pod adresem powstałego w

grudniu ronda na ul. Fieldorfa-Nila. Nad zasadnością jego utrzymania
w takim kształcie i formie zastanawiają się także radni miejscy. – To jest
slalom. Żaden kierowca nie jedzie zgodnie z tym, co wytyczyliście –
mówią. Zarząd dróg nie odpowiedział czy możliwe jest przekształcenie
ronda, ale wszystko ma się wyjaśnić po przyszłotygodniowym
spotkaniu konsultacyjnym. Czy cokolwiek jednak z tego wyniknie? Na
zmiany raczej nie ma co liczyć

Rondo na Fieldorfa-Nila jest obiektem nietypowym, bo tak naprawdę składa się z dwóch niepełnych rond w kształcie kropli, połączonych kilkudziesięciometrową prostą. Chociaż w tym kształcie obiekt funkcjonuje już od kilku tygodni, to wielu kierowców nadal nie zdaje sobie sprawy, że po przejechaniu przez pierwszą kroplę na wprost, nadal znajduje się na rondzie i dojeżdżając do drugiejw dalszym ciągu ma pierwszeństwo przed samochodami, które dopiero czekają, żeby włączyć się do ruchu, czy to z dalszego odcinka ul. Fieldorfa-Nila, czy np. z al. Wyzwolenia. Zresztą ci ostatni też często bywają zdezorientowani. Każde rondo w założeniu służy przede wszystkim ograniczeniu prędkości, z jaką dane skrzyżowanie pokonują kierowcy, ale nie powinno powodować korków. Czy tak faktycznie jest w przypadku ronda na Północy?

Głębocki: są korki

- Przy jednym pasie pojawiają się korki. Czy nie było rozważane rozwiązanie z dwoma pasami? – dopytywał na ostatniej sesji Rady Miasta Częstochowy radny Konrad Głębocki. – Na tym rondzie jest slalom. Żaden kierowca nie jedzie zgodnie z tym, co wytyczyliście. Są liczne uwagi mieszkańców w sprawie utrudnień – dodał. Wiceprzewodniczący częstochowskiej rady ma wątpliwości co do aktualnej geometrii ronda, twierdzi, że pytał Miejski Zarząd Dróg i Transportu czy obecne rozwiązanie jest docelowe, czy jedynie tymczasowe, ale otrzymał sprzeczne informacje. – Nie można powiększyć i zrobić dwóch rond zamiast jednego? – podsunął z kolei radny Bartłomiej Sabat. Jarosław Marszałek (SLD), zastępca prezydenta Częstochowy, który twierdzi, że pokonuje wspomniane rondo codziennie, jest zdania, że spełnia ono swoją rolę. – Jako użytkownik stwierdzam, że trzeba zwolnić i patrzeć na znaki. Nie da się już przejechać tędy z prędkością 120 km/h, tak jak do niedawna – zwrócił uwagę wiceprezydent, który jednak z uwagi na to, że, jak sam stwierdził „nie jest specjalistą w tym zakresie”, nie był w stanie odpowiedzieć czy możliwa jest zmiana geometrii ronda.

Zmienią konstrukcję i geometrię?

Marszałek przyznał natomiast, że plastikowa konstrukcja wspomnianego obiektu jest nieestetyczna i ma nadzieję, że jest rozwiązaniem jedynie tymczasowym. Na pytanie co do przyszłości ronda na Północy, zarówno jeśli chodzi o konstrukcję, jak i geometrię, póki co nie jest również w stanie odpowiedzieć MZDiT. Zarząd informuje jednak, że sprawa powinna się rozstrzygnąć na początku przyszłego tygodnia, kiedy odbędzie się spotkanie konsultacyjne w tej sprawie. – Po tym spotkaniu zostanie umieszczona na naszej stornie internetowej odpowiednia informacja wyjaśniająca wszelkie wątpliwości apropos tego ronda i innych tego typu rozwiązań drogowych planowanych w najbliższej przyszłości w Częstochowie – informuje Maciej Hasik z MZDiT. (PW)

NASZA SONDA – Czy przebudowane ronda w dzielnicy Północ zostały źle wykonane?
Tak, powinny być zdecydowanie większe – 55%
Nie, dobrze, że w ogóle coś zrobiono w tej kwestii – 31 &
Nie mam zdania – 14 %

*Sonda uliczna przeprowadzona z 42 mieszkańcami Częstochowy.

Rondo na ul. Fieldorfa-Nila od początku budzi wśród kierowców sporo emocji.